5-na-5 przed 73. sezonem – San Antonio Spurs – Enbiej Akszyn

5-na-5 przed 73. sezonem – San Antonio Spurs

Kilka dni temu zapytałem kolegów z redakcji o ich prognozę sezonu Ostróg. Oto ich odpowiedzi, zapraszam!

1. Czy Spurs utrzymają swoją passę i ponownie awansują do Playoffs?
Jacek Raczak: W tym roku rywalizacja będzie bardzo zacięta. Widzę ich jednak na na miejscach 7-8. Od początku nękają ich kontuzje, ale jak to w systemie Popovicha zawsze znajdzie się jakaś alternatywa. Dodatkowo w tym sezonie mają DeMara DeRozana, który na pewno wygra im kilka meczów w sezonie regularnym. Mają braki na tle rywali ich skład wygląda na bardziej zbilansowany.
Alan Jaguszewski: Sytuacja robi się dla Spurs coraz trudniejsza, urazy Walkera i Murraya powodują, że będą mieli problemy kadrowe na backcourcie, które ciężko będzie załatać. Z drugiej strony w poprzednim sezonie udało się awansować z drużyną, której liderem był LaMarcus Aldridge, teraz będą mieli dodatkowo DeRozana co pozwolili Popovichowi inaczej rozłożyć ciężar gry. W każdym bądź razie wydaje się, że ekipa z Teksasu będzie do samego końca zamieszana w walkę o playoffy ale myślę że finalnie uda im się zająć 7-8 miejsce.
Kacper Krysiak: Pewnie. To system i kultura gry jest kluczem do sukcesu zespołu Popovicha, a nie Leonard czy Wielka Trójka (smutek). Do zespołu dołączył jeden z najlepszych strzelców w lidze i nie mogę się doczekać, co wymyśli sztab trenerski Spurs żeby wycisnąć z DeRozana max potencjału. Playoffs to pewniak w San Antonio, ale raczej z pozycji 5-8.
Woy: Bardzo ciężko przewidzieć patrząc na ich problemy kadrowe z rozgrywającymi. Do Play offs konkurencja wzrosła , bo zarówno Lakers jak i Nuggets dokonali wzmocnień. Ostatecznie jednak widzę ich w PO przed Pelicans i Clippers.
Antek Pawlak: Rywalizacja na zachodzie zapowiada się jeszcze bardziej zacięta niż rok temu, praktycznie nikt nie może być pewny miejsca w fazie playoff. Wszelkie przedsezonowe werdykty są nieco jak wróżenie z fusów, jednak w mojej opinii zobaczymy ich w kolejnej rundzie. Pomoże w tym trener który potrafi wykrzesać z graczy to co najlepsze, a trzeba przyznać że zawodników ma nie najgorszych.
2. Gdzie są największe plusy ich składu, a gdzie największe minusy?
Jacek Raczak: Największe plusy to trener i wymienność pozycji. Większość zawodników może grać na dwóch pozycjach . Ułatwia to zmiany spowodowane kontuzjami ale i pozwala na łatwość dobierania taktyki. Słabość to jakość zmienników. Im dalej w sezon tym powinni oni odgrywać większą role, żeby odciążyć liderów. Ciężko jednak spodziewać się tego po Derricku Whitti’e albo Quincym Pondexterze.
Alan Jaguszewski: Największy plus nadal na ławce, w postaci Popovicha, dodatkowo dodanie DeRozana, który pod wodzą legendarnego trenera powinien być jeszcze lepszy. Największe minusy to oczywiście pozycje PG i SG. Kontuzje Walkera i Murraya, odejście na emeryturę Manu Gino oraz Parkera do Hornets powodują że Spurs mają teraz krótką rotację na tych pozycjach, na dodatek niezbyt jakościową.
Kacper Krysiak: Przez kontuzje Walkera i Murraya (to bardzo zaboli Ostrogi) rotacja graczy obwodowych jest dość mocno okrojona. Jednakże pamiętajmy, że szczególnie w San Antonio – nazwiska nie grają, i Spurs to kuźnia role player’ów. Może uda się podpisać Crawforda? Wydaje mi się, że w tym sezonie Ostrogi częściej będą grać niższym składem z Aldrigem na 5, więc największym plusem dla mnie jest ilość graczy, którzy mogą grać na 2-4. Największym minusem jest brak doświadczonego rozgrywającego w rotacji (Patty Mills to inny rodzaj „jedynki”, z przymusu) – wielkie wyzwanie przed panem, panie Lonnie Walker.
Woy: Plusy: DeRozan i idąca z nim świeżość w grze plus nowy plan gry. Minusy: słabsza ławka i brak weteranów, jak Parker i Ginobili. Oni dawali jakość, dbali o ruch piłki, budowali atmosferę i realizowali z precyzją założenia Popa.
Antek Pawlak: W obliczu kontuzji Dejounte Murraya brak rozgrywającego z krwi i kości. Plusem na pewno będzie DeRozan, bardzo wierzę w tego zawodnika, myślę że Pop będzie miał na niego świetny wpływ. Duet podkoszowych również da im wiele dobrego. Doświadczenie składu na plus, oby wiek okazał się tylko liczbą.
3. Kogo bardziej będzie brakowało: Tony’ego Parkera czy Manu Ginobiliego?
Jacek Raczak: Lepszą formę ostatnio prezentował Manu, ale z uwagi na kontuzje Murraya, stawiałbym jednak na Parkera. Rozgrywający z chłodną głową przydałby się teraz idealnie, żeby odciążyć Millsa. Ginobili to wielka klasa i sądzę, że też nie pogardziliby jego obecnością w składzie.
Alan Jaguszewski: Moim zdaniem Manu. Argentyńczyk mimo 41 lat na karku był w stanie dać w meczach drużynie wiele dobrego, nawet jeśli nie pod względem czysto koszykarskim to był generałem parkietu, który pozwalał kolegom poprawiać swoją grę. Ponadto to wielka postać w szatni, której będzie brakować nie tylko Spurs ale też wszystkim kibicom NBA.
Kacper Krysiak:Wydaje mi się, że Tony Parkera. Nie wierzę, że Manu nie pojawia się na treningach Spurs, nie będzie towarzyszył w jakikolwiek sposób podczas sezonu. Tony Parker bardzo przydałby się przy wprowadzeniu obiecującego Walkera do drużyny i ligii. W kontekście braku Murraya, pomoc Parkera byłaby nieoceniona. Rolę Ginobiliego przejmie nieco Belinelli, o punkty z ławki można być spokojnym.
Woy: Ginobiliego. Uniwersalny i nietuzinkowy gracz. Również solidny defensor. Przy kontuzjach obrońców nadal mógłby wnosić pewną jakość.
Antek Pawlak: Trudna decyzja, z uwagi na kontuzję Murraya myślę że w San Antonio będą bardziej tęsknić za Tonym Parkerem. Jednak pomijając aspekt sportowy, będzie można odczuć pewną pustkę oglądając Spurs bez Manu Ginobiliego.
4. Jak bardzo wpłynie na nich kontuzja Dejounte Murraya (i Lonnie’ego Walkera IV)?
Jacek Raczak: Sądzę że dość mocno. Murray to świetny obrońca i na pewno jego brak odciśnie piętno na drużynie. Odpowiadał też za błysk polotu i chwilowe przyśpieszanie tempa. Jego brak zabiera też trochę wszechstronności co do pozycji. Co do Walkera, to nie wiadomo jak zaprezentowałby się na parkietach NBA. W NCAA był świetny. Dodatkowo wprowadziłby większą możliwość odpoczynku dla liderów. Bardzo atletyczny, i wybiegany gracz to też to czego brakuje Spurs do lepszego zbilansowania stylu gry. Potencjał zawodnika jest ogromny i szkoda, że nie będzie mógł rozwijać się wraz z początkiem sezonu.
Alan Jaguszewski: Wydaje się, że mocno, aktualnie liga w dużej mierze opiera się na graczach obwodowych, którzy są w cenie, natomiast w wyniku kontuzji tych graczy Spurs będą mieli problem właśnie na tych pozycjach.
Kacper Krysiak: Wydaje mi się, że te 2 kontuzje mocno namieszały w okresie przygotowawczym Spurs. Walker wróci i automatycznie otrzyma dużo minut. Bardzo dobrze dla jego rozwoju. Jestem pewien, że Murray był przyszykowany na to by być jednym z trzech najważniejszych elementów układanki Popa w tym sezonie, że ma prowadzić Spurs aż do PO, teraz czas na Plan B. Przed kontuzją Murraya obstawiałem, że Spurs będą zaczynać piątka: Murray – Mills – Derozan – Aldridge – Gasol. W tym przypadku do S5 może wskoczyć Marco Belinelli – kontuzja Murray’a może mieć największy wpływ na rolę Włocha w zespole Ostróg. Kontuzje osłabiają zespół, ale system się nie zmieni.
Woy: Najbardziej szkoda Murray’a szykowanego jako filar defensywy oraz do roli pierwszego PG. Walker wróci za 6 tygodni i dostanie sporo minut. Kontuzja Walkera wyrzuci go na głęboką wodę. Czy skorzysta na tym? Pewnie tak.
Antek Pawlak: Murray był szykowany na następce Parkera, na pewno strata będzie znacząca, jednak znając Popa, również i z tym sobie poradzi. Bardzo ubolewam nad kontuzją drugiego z panów, na szczęście jest ona mniej poważna. Lonnie może być przechwytem tego draftu, Popovich ma plan na tego gracza, polecam bacznie mu się przyglądać.
5. DeMar DeRozan – jak dobry będzie to dla niego sezon? Czy Pop zrobi z niego kandydata do nagrody MVP?
Jacek Raczak: Osobiście jestem dużym fanem DeRozana, więc moja wypowiedź może być nieobiektywna. Uważam że będzie to dla niego jeszcze lepszy sezon niż poprzedni. Zdobywający punkty lider to to czego Spurs potrzebują. Będzie czerpał dużo z systemu Popovicha. Nie sądzę żeby był aż na poziomie nagrody MVP. Jego wpływ na gre w innych aspektach (obrona, rozgrywanie) jest zbyt mały aby rywalizować z potężnymi rywalami. Jest jednak wybitnym scorerem i tego nikt mu nie zabierze.
Alan Jaguszewski: Myślę że kandydatem do MVP na pewno nie będzie, bardziej zasadnym jest pytanie: czy będzie chociażby All-Starem? Konkurencja na zachodzie bardzo mocna. Mam jednak nadzieję, że Popovich da radę wykrzesać z niego jeszcze więcej i poprawi jego grę po obu stronach parkietu.
Kacper Krysiak: Myślę, że tak. DeMar ma 29 lat, więc kiedy jak nie teraz? Tak jak już wspominałem, czekam na pomysły Popa w wykorzystaniu potencjału tego zawodnika i nie mogę się doczekać grania Pick&Roll’i i Pick&Pop’ów z Aldridge’m. Myślę, że DD będzie miał baaardzo dużo możliwości, żeby robić to co umie najlepiej czyli atakować kosz. Średnia 30 punktów na mecz jest w jego zasięgu.
Woy: Myślę, że trudny. Większa konkurencja do Play offs, więcej gwiazd na obwodzie wśród graczy Zachodu. Może go zabraknąć w ASG. Gra w nowym otoczeniu obok twardego trenera. Kandydat MVP na pewno nie…
Antek Pawlak: Dla DeMar’a najważniejszą częścią ciała jest obecnie głowa, koszykarsko jest na elitarnym poziomie, w zasadniczym nawet trójki zaczęły wpadać. Popovich powinien doskonale na niego wpłynąć i w pełni odblokować jego potencjał, wtedy z pewnością będzie w gronie kandydatów do nagrody MVP.

Lubisz naszą pracę? Wspieraj nas na Patronite.pl!

Podzielcie się swoimi odpowiedziami w komentarzach!

Kubala

Pasjonat gier planszowych, karcianych, fabularnych, książek, podróżowania, Snookera, Wiedźmina, piłki nożnej oraz, oczywiście, koszykówki. Z NBA od Finałów w 2013 roku. Ulubione drużyny: Warriors i Spurs. Na co dzień student w rodzinnym Trójmieście. Kibic (aktywny) Asseco Gdynia.

3 komentarze

  1. pop napisał(a):

    Ja powiem tak:
    DeRozan nie musi być lepszy niż jest obecnie, ale musi trzymać poziom i odnaleźć siebie w nowej sytuacji. Aldridge będzie grał swoje. Najważniejsze dla mnie teraz to zdrowie Gaya, bez którego jako trzeciego do kompletu nigdzie nie zajedziemy. Mamy braki tu i tam, ale z trójką LA-Gay-DDR nie wypada przegrywać, nawet jeśli straciliśmy defensywnie. White wróci szybciej niż Walker więc trochę odciąży bliźniaków Mills-Forbes

  2. Szuwarek napisał(a):

    Nie jestem jakimś hurra optymistą, ale uważam, że jest lepiej niż w poprzednim roku. DeRozan jest graczem, który może bardzo fajnie współistnieć z LMA. W zeszłym roku z Parkera, Leonarda nie było pożytku, a nie oszukujmy się Manu też dawał tylko 20 minut. Jedynym problemem jest brak Murray’a i Andersona, bo oni byli ważnymi graczami w rotacji. DeRozan nawet w systemie Popa może grać spokojnie 30+ minut. Do tego mamy bardzo fajnie rozwijającego się Poeltla, z którego Pop może zrobić gracza wyższego kalibru, bo on w porównaniu do wysokich pokroju Dedmona, Splittera czy Baynesa, naprawdę sporo już potrafi po obu stronach parkietu, a ma dopiero 23 lata. Na pewno niepokoją kontuzje, ale moim zdaniem nie jest gorzej niż w poprzednim sezonie, a nawet pokusiłbym się o to, że jest delikatnie lepiej. Pożyjemy zobaczymy. Moim zdaniem play-offy są raczej pewne i coś około 50-52 zwycięstwa.

    • Szuwarek napisał(a):

      Ach, zapomniałem o Dannym Greenie. Defensywnie to jest ubytek, ale ofensywnie Danny już od 3 lat grał słabiutko. Defensywnie mogą być problemy, ale biorąc pod uwagę system Popa o ofensywę z tym materiałem raczej się nie boję.