Zapowiedź dnia #3 : To na co wszyscy czekamy – Enbiej Akszyn

Zapowiedź dnia #3 : To na co wszyscy czekamy

Było wczoraj parę zaskoczeń. Davis z Miroticiem i Booker z Aytonem postanowili trochę sobie ze mnie zadrwić. Dzisiaj jednak czuję, że to ja będę górą i typy się sprawdzą. Zacznijmy:

Chicago Bulls @ Philadelphia 76ers 02:00

Dla Byków będzie to pierwszy mecz sezonu. Nie wiadomo do końca czego się po nich spodziewać. Najmocniejszą ich stroną powinna być energia i walka o każdą piłkę. Ciekaw jestem debiutu Wendella Cartera Jr., zawodnik bardzo dobrze zaprezentował się w lidze letniej i rozgrywkach przedsezonowych. Mam nadzieję, że podtrzyma poziom. Ich szansą na wygraną jest entuzjazm młodych zawodników i dobra dyspozycja dnia liderów czyli: Zacha LaVine’a i Lauriego Markkanena. O minuty powalczyć będzie chciał Jabari Parker. On też może zaskoczyć dobrym występem. 

Philadelphia musi się odegrać za porażkę z Bostonem. Tym razem zadanie wydaje się prostrze. Muszą ograniczyć błędy własne. We wtorkowym meczu mieli tylko 5-26 za trzy. Problemy z faulami miał Dario Saric, a Ben Simmons był fatalny w osobistych. Patrząc na samą jakość drużyny, stoją wyżej od swoich rywali. 

Z ostatniej chwili: wśród Bulls nie zagra Kris Dunn

Podsumowując:

Bykom brakuje graczy na wysokim poziomie. Jeżeli Philadelphia nie ograniczy się sama przez słabą skuteczność to powinna kontrolowanie wygrać to spotkanie.

Mój typ: Wygrana 76ers

Miami Heat @ Washington Wizards 02:00

Miami przegrało wczoraj z Orlando. Dzisiejszy rywal jest jeszcze trudniejszy i obawiam się, że zabraknie im argumentów aby wyrywać to spotkanie. Z powodu kontuzji dalej pauzują: James Johnson, Dion Waiters, Wayne Ellington i Justise Winslow. Ich brak jest widoczny. Drużynie brakuje po prostu ludzi. Wczoraj duże minuty grał Dwayne Wade ( 3-13 i 9 punktów w 26 minut). Sztab trenerski liczy na Richardsona, ale w poprzednim meczu nie spełnił on oczekiwań ( niby 21 punktów, ale tyle samo oddanych rzutów i tragiczne 2/10 za 3).  

Dla Wizards jest to pierwszy mecz sezonu. W składzie, może zabraknąć Howarda, który w injury raports ma status „game time decison”. W przypadku jego braku mogą mieć problemy pod koszem z Whitesidem. Wall powinien wygrać swój matchup z Dragicem. Jednak największą przewagę widzę w graczam drugoplanowych. Kelly Oubre, Otto Porter i Markieff Morris powinni stanowić decydującą w tym meczu przewagę. 

Podsumowując:

Jak wczorajsze mecze pokazały, ciężko stawiać na drużyny które zaczynają swój sezon. Nie wiadomo do końca jaka jest ich forma. Mimo wszystko moim faworytem tego meczu są Wizards. Mają bardziej zbilansowany skład. Ławka rezerwowych powinna zrobić różnicę, co przy i tak lepszym pierwszym składzie po stronie Waszyngtonu powinno zapewnić zwycięstwo.

Mój typ: Pewna wygrana Wizards

Los Angeles Lakers @ Portland Trail Blazers 04:30

Mecz na który wszyscy czekali. Debiut Króla w żółtych szatach. 

Nie do końca wiem jaka jest moc obu drużyn. Sądzę, że przecenimy Lakers ze względu na obecność LBJ. Nie doceniamy Blazers za zeszłoroczny blamaż w playoffs.

Ciężko powiedzieć zbyt wiele nowego o Lakers. Jestem ciekaw, jak poradzą sobie z kryciem Nurkicia. Z drugiej strony mają sporo talentu na pozycjach 3/4. Mają dobrych obrońców w postaci Josha Harta i Kentaviousa Caldwella-Pope’a. No i wiadomo LeBron będzie chciał pokazać swoją moc w pierwszym spotkaniu. Jest nie do upilnowania, ale zaryzykuję stare stwierdznie, że sam meczu nie wygra ;).

Po stronie Portland spodziewam się za to mocnej strzelaniny. C.J. McCollum z roku na rok notuje progres i sądzę, że będzie jeszcze lepszy. Lillard będzie chciał powalczyć o tytuł MVP. Dodali dobrych strzelców, Nika Stauskasa i Setha Curryego. Na pewno będą rzucać, a czy będzie wpadać to już zobaczymy. Tak jak wspominałem, sporą przewagę będzie miał Nurkić. Tak jak rok temu jednak brakuje alternatyw do zdobywania punktów. Mimo wszystko zostało to uwidocznione dopiero w playoffs, więc może i ten sezon regularny będzie dla nich dobry.

Podsumowując:

Bardzo wyrównany mecz. Serce mówi Portland, bo jestem wielkim fanem ich obwodu. Rozum jednak podpowiada, że LeBron musi pokazać, że dalej jest królem. 

Mój typ: Po zaciętej końcówce Lakers

3 komentarze

  1. pop napisał(a):

    Portland to zawsze ciężki teren, stawiam że James na zwycięstwo jeszcze trochę poczeka, Blazers dzisiaj górą

  2. Darek napisał(a):

    Dobrej dyspozycji Markanena raczej bym się nie spodziewał- chyba, że ta kontuzja to ściema była…